Moja siostra trzymała insulinę nad zlewem i powiedziała: „Skoro ja nie mogę zachorować na cukrzycę, to ty też nie”. Kiedy błagałem ją, żeby przestała, roześmiała się i powiedziała: „Już się pocisz. Ile? 400? Ile czasu minie, zanim twoje organy przestaną funkcjonować?”. Nie powiedziałem ani słowa. To było dziewięć dni temu. Dziś rano siedziała w sądzie i płakała, podczas gdy odczytywano zarzuty.

v