Oczy Kene’a napełniły się łzami. „Felix… dlaczego zrobiłeś to wszystko dla mnie?”
Felix wzruszył ramionami. „Bo ty zrobiłbyś to samo dla mnie. I bo nikt nie zasługuje na to, co ona ci zrobiła”.
Kolejne dwa tygodnie upłynęły pod znakiem procesów, śledczych i przesłuchań.
Amara początkowo zignorowała telefon – zanim została wezwana za oszustwo i tymczasowo aresztowana.
Na rozprawę przyszli w markowych ubraniach i z zadowoleniem i oburzeniem.
„Wysoki Sądzie” – powiedziała słodko – „mój brat jest niestabilny seksualnie. Chciałam go tylko chronić”.
Felix musiał stłumić śmiech.
Sędzia uniósł brew. „Naprawdę? Czy pan Aduwali chce bezbłędnie przejść obowiązkową ocenę psychiatryczną?”
Amara zamrugała.
„Mamy też biegłych grafologów, którzy potwierdzają, że podpis na tych dokumentach medycznych nie należy do niego”.
Zacisnęła szczękę.
„I wreszcie” – kontynuował sędzia – „mamy dokumentację finansową, z której wynika, że przelał pan prawie dziewięćdziesiąt procent jego pieniędzy na swoje konto osobiste”.
Oświadczenie.
Gorące.
Miażdżące.
Mina Amary się załamała.
Pod koniec rozprawy kuratela została zakończona, Amara została oskarżona o wyzysk finansowy, a Kene odzyskała pełną kontrolę nad jego kontami – a także nad pieniędzmi, które musiała zwrócić.
Przed budynkiem sądu Kene zwróciła się do Felixa. „Nie wiem, jak kiedykolwiek będę w stanie mu podziękować”.
Felix uśmiechnął się. „Zacznij odzyskiwać swoje życie”.
Kene odetchnął głęboko, a jego klatka piersiowa w końcu się oczyściła. „Zrobię to”.
I po raz pierwszy od miesięcy Felix dostrzegł nadzieję w oczach przyjaciela.
